Zimowe szaleństwo bez kontuzji

, , , , , , , , ,

Wielkimi krokami zbliża się sezon narciarski 2014, który co roku obfituje w różnego typu urazy i kontuzje. Można się jednak do niego odpowiednio przygotować już teraz, aby móc bezpiecznie korzystać z uroków zimy i wrócić ze studenckiego wyjazdu bez złamań czy skręceń.

Uprawianie sportów zimowych wymaga od nas ogólnej sprawności i przygotowania całego organizmu. Im lepsza będzie nasza kondycja fizyczna, tym przyjemniej będzie nam się jeździło na nartach czy snowboardzie i sprawniej będziemy podnosić się po kolejnych upadkach, a jak się okazuje upadać też trzeba się nauczyć.

Uchrońmy się też przed innymi błędami popełnianymi podczas upadku na stoku – Unikaj upadku na kolana i łokcie, staraj się skupić siłę upadku na biodrach, pośladkach i ramionach. W żadnym wypadku nie wystawiaj rąk przed siebie, nawet gdy widzisz, że zbliżasz się do upadku. Nadgarstki są bardzo wrażliwe i łatwo doznać ich kontuzji. Nie myśl więc, że możesz je dowolnie wyginać bez żadnych uszkodzeń – radzi trener Krzysztof Kilich.

Uprawiając sporty zimowe, spalamy średnio 400-600 kcal/h, a wydatek energetyczny może sięgać nawet 1000 kcal/h – Przy takim wysiłku należy pamiętać o odpowiednio zbilansowanej diecie i piciu wody, ponieważ, pomimo niskiej temperatury, również można się odwodnić, a to osłabi naszą wydolność. Pamiętajmy o tym, że zdrowy sposób odżywiania jest kluczem do dobrej formy o każdej porze roku – mówi dietetyk Jagoda Podkowska.